środa, 7 maja 2014

Recenzja majowych nowości w Rossmannie + prezentacja pudełka z czerwcowymi nowościami

Hej :)

Jak już zapowiadałam, zamieszczam obiecany post z recenzjami Rossmannowskich nowości na maj i prezentacją nowości na czerwiec, które jeszcze testuję, więc moją opinię o nich poznacie najwcześniej pod koniec maja. Od razu zaznaczam, że nie są to wszystkie nowości w Rossmannie, ponieważ zestawów i testerów jest w Polsce wielu. Do mnie trafiła więc tylko część z nich. Tym razem miałam fuksa i trafiłam oba pudełka z mojej kategorii wiekowej. Jedne produkty są rewelacyjne, inne takie sobie. Zresztą same przeczytajcie w moich mini-recenzjach ;)

Z tego, co mi wiadomo, generalnie kosmetyki z pudełka na maj już są dostępne w sprzedaży, no ale wiadomo, że do jednych Rossmannów nowości wchodzą szybciej, do innych później, a do niektórych (np. małych) wcale. Będziecie musiały śledzić sytuację, jeśli któryś z nowych produktów Was zainteresuje.

Recenzja nowości majowych


Eveline, tusz pogrubiający Mega Max - całkiem przyjemny tusz. Nie brudzi powieki, nie skleja rzęs. Łatwo nim wytuszować również dolne rzęsy. Liczyłam co prawda na bardziej spektakularny efekt, zwłaszcza że szczoteczka przypomina tą z Max Factor 2000 Calorie. Ale nie jest też źle - jest pogrubienie, jest rozdzielenie, delikatne podkręcenie i minimalne wydłużenie. Na co dzień jak najbardziej fajny. Na wieczór prosi się jednak o doklejenie sztucznych rzęs. Używam go ponad miesiąc i na razie nie zauważyłam osypywania.

Lakier Miss Sporty Crush On You - to coś w stylu piaskowca. Mój egzemplarz (nr 062) ma czarną matową bazę ze srebrnymi drobinkami. Na paznokciach wygląda trochę jak papier ścierny ;) Dość dobrze się utrzymuje i szybko wysycha. Zmywa się odrobinę gorzej niż kremowe lakiery.

Woda perfumowana Police, To Be The Queen dla kobiet - rozbawia mnie zawsze to opakowanie w postaci białej czachy ze złotą koroną. Cóż - niektórym może przypaść do gustu, dla to po prostu taka ciekawostka. A same perfumy mają zapach raczej z trochę cięższych, ponieważ w bazie znajduje się białe piżmo. Jest ono jednak połączone z nutami kwiatowymi (fiołek) i cytrusowymi. Nie jest to jakiś szczególnie oryginalny zapach, ale ma w sobie coś urzekającego. Mnie kojarzy się z kobiecością i pewnością siebie. Utrzymuje się kilka godzin. Ja lubię raczej lżejsze zapachy, więc ten rezerwuję sobie na wieczór i na okres jesienno-zimowy (choć teraz też mi się zdarza używać go w ciągu dnia, jak mam ochotę na trochę mocniejszy zapach).

Szampon Timotei drogocenne olejki - z początku mnie zachwycił - włosy były miękkie i pełne życia, nie plątały się, nie były obciążone (jak to mają w zwyczaju). No czego chcieć więcej? Niestety po kilku użyciach szampon podrażnił i uczulił moją skórę głowy, więc nasz krótki romans zakończył się wielkimi, ropnymi, bolącymi krostami i niesamowitym swędzeniem. Prawdopodobnie to wina SLS na drugim miejscu w składzie. Cóż - mój skalp często tak reaguje na ten składnik, dlatego szamponów Timotei mogę używać tylko od wielkiego dzwonu. Nie pozostało mi nic innego jak podarować go mojemu ukochanemu i przestrzec wszystkich wrażliwców.

Odżywka do spłukiwania Timotei drogocenne olejki - szczerze? Jest to moje największe odkrycie z tej paczki. Już tłumaczę dlaczego. Odżywka nie nawilża może spektakularnie, ale wystarczy ją nałożyć tylko na kilka minut, by włosy stały się wygładzone i lepiej się układały. Ułatwia także rozczesywanie. A co najważniejsze w moim przypadku, nie obciąża moich wiecznie przyklapujących włosów. Wygląda na to, że wreszcie znalazłam tą jedną jedyną odżywkę, która jest moim pewniakiem do codziennego używania. Co więcej, jest tania (ok. 7-8 zł).

Pomadka nawilżająca Bebe Young Care, beż - zdaje się, że to ma być odpowiednik Maybelline BabyLips. Z tym ostatnim nie miałam akurat do czynienia, więc się nie wypowiem czy to prawda. Pomadka delikatnie rozjaśnia usta i nadaje im bardziej beżowego odcienia. Jednak robi to subtelnie, więc nie musimy się obawiać efektu topielicy, czy wypranej twarzy. Jest to więc udany nude. Aplikacja jest łatwa, nie wymaga lusterka, efekt można stopniować. Gorzej już z obiecanym nawilżeniem, a głównie tego oczekiwałam od tej pomadki. Moim zdaniem daje ona raczej pozorne nawilżenie i jest ono dość krótkotrwałe. Ale sprawdzi się do używania w ciągu dnia u osób, które nie mają bardzo przesuszonych warg.

Żel do higieny intymnej Soraya Lactissima świeżość - rzeczywiście żel daje uczucie odświeżenia. Łatwo się aplikuje, ma wygodną pompkę. Nie pieni się zbyt dobrze, ale tego nie wymagam akurat od płynu do higieny intymnej. Obawiałam się, że podrażni moją wrażliwą skórę, jednak tak się nie stało. Lepiej sprawdza się u mnie co prawda Lactacyd Femina Plus, ale na co dzień, w okresie kiedy nie mam żadnych problemów z podrażnieniami, wystarczy mi ta Soraya.

Kremowy żel pod prysznic Welness&Beauty - ma subtelny, dość słodki zapach, taki śmietankowy (albo może raczej jak cukierki śmietankowe). Jest gęsty, dobrze się pieni i generalnie jest wydajny. Nie wysusza skóry. Przyzwoity żel za niewielkie pieniądze.


Zawartość mojej paczki z nowościami na czerwiec


Jeśli chodzi o czerwiec, to trafiły do mnie dość ciekawe nowości. Z pewnością wszystkie się przydadzą i będę używać ich często.

Część z nich ma wejść do sprzedaży już w maju, więc już możecie się za nimi rozglądać.

No to po kolei:
Przyrząd do czyszczenia zębów i języka Jordan - wydaje mi się, że taki bajer to raczej gadżet, wolę tradycyjną nić dentystyczną. No ale może jeszcze się do tego wynalazku przekonam.
Żel pod prysznic Original Source Carambola - na razie zdradzę tylko tyle, że bosko pachnie - jak Sprite, albo Mojito. Niby nie lubię tak orzeźwiających zapachów, ale ten mnie do siebie przekonał.
Supercienkie krakersy Wasa z solą morską
Antyperspirant Adidas 6in1 48h - nie wierzę w te 48 godzin, ale mam nadzieję, że będzie się sprawdzał chociaż na te 10 godzin, czyli na wyjście do pracy ;)
Herbata Teekanne Black Currant
Lakier Maybelline SuperStay 7 days, Mint for Life - już go kocham za ten cudowny kolor pastelowej mięty :D
Maskara Manhattan Supersize - na początku zabiła mnie ta mega pozakręcana szczoteczka, ale już dochodzę do wprawy i maluje mi się nim coraz lepiej :D
Kredka Rimmel Exaggerate, 230 Deep Ocean - znowu urzekł mnie cudowny kolor - granat wpadający w morski, dość nietypowy. A jak z użytkowaniem, to się jeszcze okaże.
Peeling solny Wellness&Beauty
Żelowe kapsułki do prania Domol
Utrwalacz do makijażu Elite Theatric Professional - wiem, że to nie pora na recenzję tego produktu, ale muszę Wam jednak napisać o nim już teraz parę słów. A to dlatego, że prawdopodobnie już teraz dostaniecie go w niektórych Rossmannach, ponieważ przypisano go do nowości majowych. Ten utrwalacz jest po prostu rewelacyjny, mój absolutny hit. Utrwala naprawdę mocno - ostatnio wykonywałam na sobie makijaż na wesele i trzymał mi się od południa aż do białego rana następnego dnia i poza szminką nic nie musiałam poprawiać. Nie świeciłam się nawet odrobinę, a mam cerę mieszaną i ciągle szalałam na parkiecie. Kosztuje 24,99 zł, ale ja byłabym w stanie zapłacić za niego dużo więcej. Za tę cenę możecie zaryzykować. A w sumie to nie ryzykujecie, bo myślę, że u wszystkich się sprawdzi - nie podrażnia, nie wysusza, nie wywołuje uczucia ściągnięcia czy skorupy, nie zapycha (wiadomo, że lepiej nie używać go zbyt często, bo ma w składzie alkohol). W ogóle nie czuć go na twarzy. Jedyny dyskomfort to smrodek alkoholu w czasie aplikacji, ale dla makijażu niezniszczalnego na czas całej imprezy jestem w stanie to znieść z pokorą :D
Podsumowując - jeśli szukacie takiego produktu, to koniecznie rozejrzyjcie się za nim w Rossmannie.

I tak prezentują się majowo-czerwcowe nowości w Rossmannie. Dajcie znać czy skusicie się na coś. A może chciałybyście przeczytać szerszą recenzję któregoś z produktów?

Avenindra.

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz się z nimi zetknęłam i ta konkretna trochę jednak mnie zawiodła, bo liczyłam na nawilżenie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A no - zwłaszcza te z najnowszego pudełka :)

      Usuń
  3. Świetne są te paczki, możesz przetestować naprawdę super produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się przekonać na własnej skórze które nowości są warte uwagi i na które warto wydać potem własne, ciężko zarobione pieniądze :)

      Usuń
  4. Świetny blog. :)
    Może wspólna obserwacja?
    http://msunseen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :) Każdy Twoje pozostawienie śladu, uwagi, opinii jest dla mnie bardzo ważne.

Reklamy, spamy i obraźliwe wpisy będą usuwane.