Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eveline. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2014

Grudniowo-styczniowe denko

Hej :)

Dziś zapraszam Was na mój Projekt Denko z ostatnich 2 miesięcy. Nie wiem dlaczego, ale tym razem nie mogłam się go doczekać (może dlatego, że miałam już karton pełen pustych opakowań, których wypadałoby się już pozbyć :P). Zresztą lubię denkowe posty u siebie i u innych, bo pozwalają one poznać opinię użytkowniczki o danym kosmetyku po jego całkowitym zużyciu. Poza tym nie wszystkie kosmetyki, przynajmniej u mnie, dorobiły się osobnych recenzji, więc w postach z denkiem możecie zobaczyć wszystko co przechodzi przez moją kosmetyczkę. No ale już kończę filozofowanie i przechodzę do rzeczy ;)

Legenda:
kupię ponownie
być może kupię ponownie
nie kupię ponownie


Włosy


W kategorii włosowej niewiele mam do pokazania, ponieważ ostatnio ciągle dostaję coś nowego do testów i mam problem ze zużyciem poprzednich kosmetyków, skoro często otwieram coś nowego. W zużyciu szamponu Schauma Fresh it Up pomógł mi w końcu mój ukochany ;) Oboje bardzo polubiliśmy się z tym szamponem i z pewnością do niego wrócimy po zużyciu zapasów. A recenzja pojawi się w ciągu kilku dni. Zużyłam też suchy szampon Taft Stylist's Selection, który razem z resztą nowości Schwarzkopf zrecenzuję na dniach.

niedziela, 10 listopada 2013

Ulubieńcy września i października

Hej :)

Jako że ostatnie tygodnie były dla mnie dość ciężkie i nie miałam czasu ani chęci na zajmowanie się blogiem, przez ostatnie 2 miesiące nie było ulubieńców. Pora więc to nadrobić i napisać Wam parę słów o kosmetykach, które sprawdziły mi się i szczególnie je sobie upodobałam we wrześniu i w październiku. Nie ma tego zbyt wiele, zwłaszcza jeśli chodzi o pielęgnację, bo ostatnio nie mam czasu, żeby dbać o całe ciało i skupiam się na twarzy i paznokciach, żeby jakoś przy ludziach wyglądać :P Jeżeli ciekawi Was, które kosmetyki podbiły moje serce w ostatnich tygodniach, zapraszam do czytania.


poniedziałek, 20 maja 2013

Eveline SOS dla kruchych i łamliwych paznokci + zniżka 40 % w Rossie na kolorówkę i pielęgnację twarzy

Hej :)

Dzisiaj będzie szybka recenzja, bo trochę już późno. Przedstawiam Wam odżywkę do paznokci Eveline w wersji dla kruchych i łamliwych paznokci. Czy faktycznie zasługuje na miano SOS? Przekonajcie się w dalszej części posta.


Jakie jest opakowanie każdy widzi, więc nie będę się nad nim rozwodzić. Emulsja ma różowy kolor, nie śmierdzi jakoś intensywnie (no chyba że powąchamy z bardzo bliska), łatwo się nakłada i szybko wysycha.

Stosowałam ją zarówno jako odżywkę, jak i jako bazę pod lakier. W pierwszym wariancie się nie sprawdziła - nie widziałam żadnej poprawy stanu paznokci. Może minimalnie ochraniała paznokcie przed łamaniem i rozdwajaniem, ale taką minimalną ochronę moim paznokciom daje każdy lakier. 

Jako baza z początku nawet się sprawdzała. Jedyny problem jest taki, że większość lakierów się z tej odżywki nie ściera, tylko odchodzi wielkimi płatami. No ale jeśli trafiam na dobry lakier, to efekt ten występuje dopiero po kilku dniach, więc ewentualnie mogę jej to wybaczyć (aczkolwiek nie lubię tak nagłego i radykalnego schodzenia manicure z paznokci). Zauważyłam niestety, że bez przerwy mogę używać tej odżywki na paznokcie tylko przez kilka tygodni, po których stan paznokci staje się odrobinę nieciekawy - do łamliwości i rozdwajania się mają tendencję zawsze, ale tutaj dochodzi jeszcze chropowatość płytki, czasem nawet wręcz lekkie łuszczenie! Wynika to prawdopodobnie z obecności formaldehydu w składzie. Tak więc po paru tygodniach używania odżywki jako bazy muszę zrobić jakieś 2 tygodnie przerwy podczas których nie maluję paznokci i intensywnie je olejuję, żeby doprowadzić je znowu do sensownej kondycji.



Wydajność jest całkiem sensowna - po prawie 6 miesiącach używania z małymi przerwami na regenerację płytki paznokcia zostało mi jeszcze pół butelki. Niestety (albo i stety w tym przypadku) odżywka już dość mocno gęstnieje i na dzień dzisiejszy przypomina kisiel, a to oznacza, że wreszcie mogę zacząć poszukiwać godnego następcy.

Cena i dostępność: Wszędzie za ok. 11 zł.

Zdecydowanie odradzam Wam zakup tego badziewia. Jedyne co robi dobrze, to chroni płytkę paznokcia przed przebarwieniami.

Ocena: 2/5

Przy tej okazji mam do Was gorącą prośbę o polecenie mi jakiejś fajnej bazy pod lakier do paznokci. Na chwilę obecną biorę pod uwagę Nail Tek II, ale jestem otwarta na Wasze propozycje, bo sama nie mam w tej dziedzinie świetnego rozeznania.

A teraz część II posta, czyli promocja - 40% na kolorówkę i pielęgnację twarzy w Rossmannie w dniach 23-26 maja. Pewnie większość z Was już o niej słyszała, ale zamieszczam informację na wszelki wypadek - może któraś z Was jeszcze o tym nie wie.

Mój portfel jest co prawda już nieco ubogi, ale w czwartek rano na pewno rozejrzę się za kilkoma rzeczami z mojej Rossmannowej chciej-listy, a będą to:
  • cielista kredka do oczu Max Factor
  • lakier do ust Rimmel Apocalips w kolorze 102 Nova
  • podkład Bourjois Heathy Mix w kolorze 51, którego nigdy nie mogę dorwać, gdy są przeceny
  • szminka Rimmel by Kate nr 102.
Pewnie nie zakupię wszystkich tych rzeczy, bo mam ograniczony budżet do końca miesiąca, ale na pewno się za nimi rozejrzę. Pierwszy raz trafię na tak dużą wyprzedaż kosmetyków pierwszego dnia i to rano, więc mam spore szanse na udane zakupy - ale się jaram :P Tak to już jest jak zawsze w dniach wielkich promocji docieram do drogerii dopiero ok. godz. 15-16 i zastaję puste pułki ;)

A Wy na co zamierzacie polować? :)