czwartek, 13 czerwca 2013

Konkurs "Zainspiruj Avenindrę"

Hej :)

Zgodnie z obietnicą przychodzę do Was z kolejnym upominkiem. Tym razem zdecydowałam się jednak na konkurs, żeby zbyt nudno nie było ;) Ale nie martwcie się - zadanie jest proste i wymaga tylko chwili myślenia. Ciekawe? Jeżeli tak, czytajcie dalej :)

Zacznę od przyjemniejszej części, czyli od nagród:


Do wygrania są:
  • paletka Sleek Lagoon (nowa)
  • przeciwzmarszczkowy krem nawilżający BB 9 w 1 marki Eveline (nowy)
  • lakier do paznokci Wibo Extreme Nails nr 177 (burgund) - użyty 2 albo 3 razy
  • lakier do paznokci Golden Rose With Protein nr 353 (bardzo ciemny grafit) - użyty 2 razy
  • lakier do paznokci Delia Las Vegas nr 507 (czerń z dużymi kolorowymi drobinkami) - użyty tylko do sprawdzenia koloru
  • lakier do paznokci Wibo Nail Obsession Gel Like nr 6 Roziskrzone Niebo - użyty 1 raz
  • lakier do paznokci Wibo Nail Obsession Gel Like nr 3 Zielona Fantazja - użyty 1 raz.
A teraz regulamin:
1) Organizatorem konkursu i sponsorem nagród jestem ja (właścicielka bloga). Jedynie krem BB dostałam od firmy Eveline na blogerskim spotkaniu. Zaznaczam, że nią nie współpracuję.
2) Żeby wziąć udział w konkursie trzeba:
  • być osobą pełnoletnią lub mieć zgodę rodzica bądź opiekuna prawnego na udział w konkursie
  • być publicznym obserwatorem mojego bloga
  • zamieścić baner z linkiem do konkursu w pasku bocznym swojego bloga
  • podać w formularzu zgłoszeniowym swój adres mailowy
  • odpowiedzieć na pytanie: O czym chętnie poczytałabyś na moim blogu? Macie tutaj spore pole do popisu. Wolałabym raczej trzymać się tematyki kobieco-urodowej, ale rozsądne odpowiedzi z innych dziedzin też rozpatrzę
  • zamieścić w komentarzu do tego posta poprawnie wypełniony formularz zgłoszeniowy:
Obserwuję jako:
Link do banera:
Adres e-mail:
Odpowiedź na pytanie:

3) Zwycięzcę wybiorę osobiście - wygra po prostu najciekawsza odpowiedź.
4) Każdy uczestnik konkursu może udzielić tylko jednej odpowiedzi.
5) Konkurs trwa w dniach 13.06.2013-05.07.2013 (do 23:59).
6) Zwycięzcę wybiorę w ciągu 2 dni od zakończenia konkursu.
7) Zwycięzca na przesłanie swoich danych adresowych będzie mieć 2 dni od momentu ogłoszenia wyników. W przeciwnym wypadku w ciągu 2 dni wybiorę kolejną odpowiedź, i tak dalej.
8) Nagrodę prześlę w ciągu 5 dni roboczych od otrzymania adresu zwycięzcy.
9) Nagrodę wyślę tylko na terenie Polski (ale jeżeli jesteś zza granicy, mogę przesłać nagrodę do Twojej rodziny w Polsce).
10) Nagroda nie podlega wymianie na inne przedmioty lub równowartość pieniężną.
11) Zastrzegam sobie prawo do zmiany terminu zakończenia konkursu (informacja o tym pojawi się w osobnym poście na blogu).
12) Jeżeli nie odpowiada Ci, że lakiery do paznokci są używane, nie bierz udziału w konkursie (oddaję je, bo mam za dużo lakierów i po prostu u mnie się marnują. Najstarszy z nich został otworzony 6 miesięcy temu, więc lakiery są świeże).
13) Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2009 r., Nr 201, poz. 1540).
14) Wysyłając zgłoszenie do konkursu uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.

Poniżej macie do pobrania baner do konkursu:



Myślę, że wszystko jest jasne, ale w razie wątpliwości możecie zadawać mi pytania w komentarzach lub mailowo.

Pozostaje mi życzyć Wam powodzenia :)


środa, 12 czerwca 2013

Paleta róży Sleek Sweet Cheeks z kolekcji Candy Collection: swatche

Hej :)

Dziś popołudniu dotarła do mnie paletka róży Sleek Sweet Cheeks, która weszła do sprzedaży w ubiegłym tygodniu i do której wzdychałam, gdy tylko się dowiedziałam o tej limitowance. Już musiałam ją oczywiście obmacać (kremowy róż został już nawet wypróbowany na moich policzkach) i dochodzę do wniosku, że kolory są jeszcze bardziej boskie niż przypuszczałam :D

Na razie wrzucam Wam tylko swatche, bo posiadam tą paletkę dopiero od kilku godzin, więc trudno mi napisać coś więcej, ale recenzji możecie się spodziewać za jakiś (mam nadzieję niezbyt długi) czas.

Jakie słodkie opakowanie! :D

Spotkanie blogerek z kujawsko-pomorskiego w Bydgoszczy (01.06.2013)

Hej :)

Wiem, że jako ostatnia wrzucam relację ze spotkania i pewnie część z Was już o nim czytała, bo odbyło się ono 1 czerwca - wiem że mam zapłon :P Spotkanie odbyło się w Bydgoszczy na Wyspie Młyńskiej w bardzo przytulnej herbaciarni Asia, która serwuje boskie desery (mają też pijalnię czekolady, co jest zbrodnią dla mojej sylwetki :P). Przejdźmy do szczegółów spotkania, bo nie miejsce się przecież liczy (chociaż było świetne), ale ludzie a w zasadzie kobiety, które przybyły :)

wtorek, 11 czerwca 2013

Bronzer Hoola marki Benefit - czy rzeczywiście warto?

Hej :)

Dziś recenzja bronzera, który jest w mojej kosmetyczce od paru miesięcy i powoli się kończy, bo posiadam miniaturę - odkupiłam od zaufanej osoby wkład z którejś palety Benefitu i mam pewność, że to oryginał. Pomyślałam, że skoro trafia się taka okazja, to muszę tę Benefitowską legendę wypróbować i wolę zacząć od miniatury, w razie gdyby miał mnie zawieść. A czy zawiódł? Przekonajcie się same :)

niedziela, 9 czerwca 2013

Wyzwanie nr 2: 7 dni - 7 makijaży

Witajcie :)

Wczoraj obiecałam, że wrzucę dziś kolejne kosmetyczno-urodowe wyzwanie. Tym razem nie jest to mój autorski pomysł, bo jako pierwsza prowadziła go chyba Justyna z kanału YT loveandgreatshoes. Stwierdziłam, że podejmę wyzwanie i odejdę trochę od mojej codziennej rutyny makijażowej w postaci kreski i tuszu do rzęs. Jeszcze parę miesięcy temu codziennie nosiłam jakiś fajny makijaż oka. Potem nie było czasu na dłuższe siedzenie przed lustrem i kończyło się na kresce i tuszu do rzęs. A teraz z kolei mój makijaż oka niemal codziennie składa się również tylko z tych dwóch elementów, ponieważ złapał mnie leń.

Postanowiłam przełamać lenistwo, nie wykręcać się brakiem czasu (można przecież wstać 10 minut wcześniej i na spokojnie umalować się jak człowiek :D), upałem czy co tam jeszcze mogę wymyślić. To wyzwanie będzie też świetnym sposobem na wykorzystanie potencjału mojej niemałej kosmetyczki - wreszcie w ruch pójdą kurzące się cienie :)



Postanawiam zatem przez najbliższe 7 dni codziennie rano tworzyć inny makijaż użytkowy, który będzie mi towarzyszyć do wieczora. Każdy z tych 7 makijaży będę fotografować i zapisywać sobie jakich kosmetyków użyłam. Postaram się dobrać do tych makijaży dosyć różnorodne kosmetyki, żeby jak najbardziej je urozmaicać. Wyzwanie rozpoczynam jutro, a zakończę je w niedzielę i wtedy właśnie wrzucę post z relacją z całego tygodnia wyzwania. Mam nadzieję, że sprostam - zwłaszcza że w tym tygodniu 2 razy będę musiała baaardzo wcześnie wstać, ale obiecuję nie poprzestawać na kresce i maskarze.

Skusicie się na takie wyzwanie? :)


Zakupy Sephora - 40%

Witajcie :)

Miałam wrzucać zakupy z Sephory w przyszłym tygodniu, ale pomyślałam, że zrobię to teraz, bo promocja trwa do jutra i może jeszcze z niej skorzystacie.

Zasady promocji znajdziecie na stronie sephora.pl. Ogólnie chodzi tutaj o wymiankę kosmetyków do makijażu - przynosicie do Sephory swoje stare kosmetyki lub takie, które Wam nie odpowiadają lub Wam się znudziły i w zamian za każdy kosmetyk otrzymujecie 40% zniżki na 1 kosmetyk do makijażu marki Sephora. Promocja obejmuje też pędzle i akcesoria. Niby w regulaminie jest napisane, że obowiązuje wymiana cień za cień, pędzel za pędzel i tak dalej, ale tak naprawdę wszystko zależy od pań w Sephorze, które kasują Wasze zakupy - ja np. wymieniłam ostatnio lakier do paznokci na eyeliner i puder rozświetlający na kredkę jumbo. W niektórych Sephorach panie biorą od klientek tylko jeden kosmetyk i wymieniają go na dowolną ilość produktów do makijażu Sephora. Musicie po prostu zobaczyć jak będzie u Was (ja w razie czego w torbie miałam kilka zapasowych kosmetyków w razie jakby mi nie przyjęli tych, których najbardziej chciałam się pozbyć - widocznie paniom w mojej Sephorze było wszystko jedno i wzięły ode mnie wszystko co im dawałam bez patrzenia co to :P).

O moich pierwszych zakupach z tej promocji pisałam pod koniec maja. Stwierdziłam, że jednak pokrótce uwzględnię je również tutaj, w razie jakby któraś z Was jeszcze nie czytała tamtej notki. No i przy okazji będzie widać ile łącznie tego nakupiłam (wolę nawet nie zliczać łącznej kwoty :P).



sobota, 8 czerwca 2013

Miesięczne wyzwanie: odwyk od zakupów kosmetycznych (11.06.-10.07.2013)

Hej :)

Sesja sprawia, że staję się kreatywna, jeśli chodzi o prowadzenie bloga :D Mam mnóstwo ciekawych pomysłów, tylko brakuje mi czasu na ich realizację.

Przejdźmy do rzeczy - jestem w trakcie planowania serii różnych wyzwań kosmetycznych. Wymyśliłam, że będę się nimi z Wami dzielić na blogu, bo dzięki temu będę mieć większą motywację (jak nie dam rady, to będzie mi przed Wami wtyd :P). Będzie mi również bardzo miło, jeżeli kilka osób się do mnie przyłączy - w kupie siła, a podejrzewam że nie jestem odosobniona z moim lenistwem, zakupoholizmem itp. ;) Jeżeli nikt się nie przyłączy to mówi się trudno - sama będę realizować wspomniane wyzwania i wrzucać relacje z nich na blogu.

Nikomu nie narzucam terminów. W notkach z danym wyzwaniem będę wyznaczać dokładne terminy dla samej siebie. Możecie zatem realizować wyzwania w tym samym czasie co ja lub później, jeśli termin Wam nie odpowiada.



Przejdźmy zatem do pierwszego wyzwania. Jest to miesiąc bez zakupów kosmetycznych. Ostatnie promocje i nowości nadwyrężyły nieco mój budżet (zapewne nie tylko mój). Zdaję sobie też sprawę z tego, że po ostatnich zakupach nagromadziło mi się zbyt wiele kosmetyków i nie chcę, żeby się zmarnowały, żeby zajmowały mi masę miejsca w pokoju itp., więc czas ograniczyć kupowanie nowych.

Przyznaję, że była już podobna akcja - miesiąc za 50 zł. Ja pomyślałam, że trochę to zmodyfikuję, ponieważ 50 zł to dla jednych dość dużo, a dla innych bardzo mało i dlatego nie decydują się na podejmowanie tego wyzwania. Sama zresztą przy akcji miesiąc za 50 zł dałam radę kupić sobie ze dwie kosmetyczne zachciewajki, a to oznacza, że w przypadku gdy mam zapasy kosmetyków, to te 50 zł pójdzie na różne zachcianki. Moje wyzwanie polega na ograniczaniu się do kupowania absolutnie niezbędnych kosmetyków przez okres 30 dni.

Zasady wyzwania:
  • brak konkretnego limitu pieniężnego
  • przez 30 dni ograniczam kupowanie kosmetyków do minimum, co oznacza, że będę kupować tylko kosmetyki niezbędne - np. jak skończy mi się balsam do ciała i nie będę mieć żadnego w zapasie, to wtedy mogę kupić nowy. Jeżeli w szafce z zapasami znajdę jakiś balsam to nie kupuję nowego balsamu - proste :)
  • nie kupuję żadnych kosmetyków w ramach zachcianki, czyli w zasadzie w moim przypadku kwalifikuje się tutaj kolorówka i lakiery do paznokci - mam tego tyle, że w ciągu miesiąca na pewno nic mi się nie skończy
  • wszystkie kupione przez ten miesiąc kosmetyki będę fotografować i wraz z cenami umieszczać w osobnej zakładce na blogu (którą zaraz stworzę). Obiecuję sumiennie wrzucać do tej zakładki każdy zakupiony kosmetyk.
Zapasów różnorakich kosmetyków mam tak dużo, że trzymając się tych zasad w ciągu miesiąca powinnam wydać na kosmetyki może ze 30 zł :D Zobaczymy jeszcze jak to wypadnie.

Wyzwanie rozpoczynam 11 czerwca, bo 10 czerwca zamierzam się jeszcze załapać na końcówkę promocji w Sephorze - doszłam do wniosku, że jeszcze kilka rzeczy by mi się przydało :P Odwyk od zakupów kosmetycznych będzie mnie obowiązywać do 10 lipca.

Jeżeli jakimś cudem taki odwyk zakupowy mi się spodoba, to nie wykluczam przedłużenia go lub powtórzenia za jakiś czas :)

Co myślicie o takiej akcji? Jesteście ze mną? :)

Ciekawych kolejnego wyzwania zapraszam do śledzenia bloga jutro, gdyż wrzucę wtedy post z tygodniowym wyzwaniem, które rozpoczynam od najbliższego poniedziałku (nie ma co - poszalałam podejmując 2 wyzwania na raz :D).

PS: W przyszłym tygodniu wrzucę post z kosmetykami zakupionymi od ostatniego haul'u do 10 czerwca (czekam jeszcze na kilka przesyłek), żeby nie było że coś przed Wami ukrywam czy oszukuję ;)


piątek, 7 czerwca 2013

Podwyżka cen Sleek w Polsce

Hej :)

Tak tylko informacyjnie przyszłam dzisiaj do Was (siedzę w poprawkach pracy licencjackiej i nie mam weny na wrzucanie na bloga czegoś bardziej merytorycznego). Dla wielu z Was mam niemiłą wiadomość. Od poniedziałku będzie miała miejsce podwyżka cen Sleek w Polsce. Producent będzie narzucał polskim sprzedawcom odgórne ceny kosmetyków Sleek. W zasadzie można było się tego prędzej czy później spodziewać, skoro Sleek jest u nas taki popularny. Z drugiej strony podwyżka nie jest tragiczna - nowa cena paletek to 37,50 zł/szt., a trójek róży 47,90 zł/szt. Nie wiem jak ukształtują się ceny pozostałych kosmetyków Sleek. Informację znalazłam na fanpage sklepu Cocolita (w którym można już nabyć paletkę cieni i paletkę róży z kolekcji I-Candy).

Co myślicie o polityce cenowej Sleek? Ja mam mieszane uczucia - nie wiem czy do końca w porządku jest taki dyktat cen. Dobra - na Zachodzie dziewczyny płacą więcej, tylko u nich Sleek jest dostępny stacjonarnie i mogą chociaż testery pomacać, a my tak trochę kota w worku kupujemy - mogliby to wziąć od uwagę. Z drugiej strony widzę po najnowszej paletce w moim zbiorku (Lagoon), że Sleek stale podnosi nie tylko ceny, ale i jakość i w zasadzie głównie dzięki temu nie burzę się jakoś na kolejną podwyżkę cen. Mogę płacić więcej, jeżeli podwyżki cen będą szły w parze z jakością.

Zachęcam Was do dyskusji w komentarzach :)